Biall-Net

6 sierpień

Przenosiny biura na gdańskim osiedlu Chełm!

Uprzejmie Państwa informujemy, że z dniem 05-08-2008 r. Biall-Net Sp. z o.o. zmienia lokalizację biura na gdańskim osiedlu Chełm!

Zapraszamy do naszego nowego biura na Centrum Handlowe Chełm przy ul. Cieszyńskiego 38/6

(była Apteka pod Kasztanami).

Za wszystkie utrudnienia bardzo przepraszamy!

Biuro Obsługi Klienta będzie funkcjonowało identycznie jak dotychczas,

czyli od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00 - 17:00.

Jesteśmy pewni, że nowa lokalizacja naszego biura sprawi, że będziemy “bliżej” Państwa, że będziemy dla Państwa jeszcze bardziej dostępni, że będziemy po prostu “tuż obok”. Mamy także nadzieje, że nowe biuro spełni Państwa oczekiwania. Jak zawsze kierujemy się dobrem naszych klientów. Wszak jedna z fundamentalnych zasad naszej firmy to: Troska o klienta.

Serdecznie pozdrawiamy i jeszcze raz zapraszamy do naszego nowego biura!

14 lipiec

Wakacje!

Wakacje trwają – czas wypoczynku, kąpieli, urlopów, wyjazdów, kolonii, zabaw i plażowania. Niestety ostatnio aura nie dopisuje, toteż z myślą o naszych nowych klientach przygotowaliśmy specjalną wakacyjną promocję. Zdajemy sobie sprawę, że wiele osób nigdzie nie wyjeżdża i spędza urlopy w domu. Dzieci, gdy deszcz leje, siedzą w domu i „zawracają” głowy rodzicom. Dlatego wszystkim tym (ale oczywiście nie tylko), którzy zostali w domu i przeraża ich szarzyzna za oknem polecamy podłączenie się do naszej sieci internetowej, telewizyjnej i telefonicznej.

Każdy znajdzie coś dla siebie! Dzieci, rodzice, studenci, młodzież. Wszyscy!

Z nami nie będziesz się nudził! Z nami poznasz smak prawdziwych wakacji!

Internet bez ograniczeń! Telewizja 62 kanały! Telefon – u nas najtaniej porozmawiasz z ciocią z Krakowa, synem w Anglii czy wujkiem w Australii.

Czego chcieć więcej?

Biall-Net
Wakacje!
23 czerwiec

Nasz prezes to nie tylko nasz prezes!

Dnia 16 czerwca 2008 roku na mocy uchwały powołanej do życia przez 138 reprezentantów podmiotów gospodarczych z całej Polski zawiązana została Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej (KIKE). W tym też dniu wybrano zarząd tejże izby.

Prezesem zarządu KIKE został, uwaga (!), Arkadiusz Binder – czyli (nasz!!!) prezes Biall-Netu!

Gratulujemy!

Jesteśmy z Ciebie dumni prezesie!

Jak widać nie tylko pracownicy i klienci firmy Biall-Net doceniają fachowość, wiedzę i olbrzymie doświadczenie w materii telekomunikacyjnej, internetowej i informatycznej Arkadiusza Bindera.

Dla czytelników naszego bloga podajemy cele Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej (za http://www.kike.pl):

Do naczelnych celów Izby należy:

1. reprezentowanie interesów gospodarczych jej członków wobec władz i instytucji państwowych, samorządowych i społecznych,

2. kształtowanie, upowszechnianie i utrwalanie więzi środowiskowej, tradycji i zwyczajów handlowych oraz postaw zgodnych z zasadami etyki i godności zawodowej,

3. wyrażanie opinii o projektach rozwiązań odnoszących się do funkcjonowania branży informatycznej i informatycznej oraz branży z nimi związanych oraz uczestnictwo na zasadach określonych w odrębnych przepisach w przygotowywaniu projektów aktów prawnych w tym zakresie,

4. dokonywanie ocen wdrażania i funkcjonowania przepisów prawnych dotyczących branży informatycznej i informatycznej oraz branży z nimi związanych,

5. wspieranie technologii rozwojowych, w szczególności:

a) promowanie technologii szybkich symetrycznych dostępów przewodowych i światłowodowych,

b) wspieranie technologii umożliwiających mobilną komunikację bezprzewodową (tj. ułatwienie dostępności pasma dla transmisji radiowych dla ISP, zwiększenie dostępności technologii i urządzeń dla profesjonalnej telekomunikacji mobilnej lub bezprzewodowej).

Więcej o Krajowej Izbie Komunikacji Ethernetowej na: www.kike.pl

Serdecznie zapraszamy do lektury!

16 czerwiec

Polska vs Chorwacja!

Dzisiaj o godzinie 20:45 rozpocznie się ostatni mecz grupowy Polaków na Euro 2008. Zaznaczam: mecz grupowy! Ale czy Polacy wybiegną dziś po raz ostatni na austriackich i szwajcarskich boiskach? Tego nie jestem wcale pewien.

Dzisiejszy mecz jest z kategorii tych o wszystko. O być albo nie być. Jednakże gdyby wygrana z Chorwacją była gwarantem awansu Polski do ćwierćfinałowych gier, to sytuację można byłoby (na siłę) nazwać sprzyjającą. Wszak Chorwaci, jak zapowiada ich trener Bilić, wybiegną w rezerwowym składzie bez swych największych gwiazd. Niestety sama wygrana Polaków takiej gwarancji nie daje, spełnione muszą zostać jeszcze dwa warunki:

1. Austria wygra z Niemcami.

2. Polska wygra z Chorwacją większą różnicą bramek niż Austriacy (np. Austria 1:0, 2:1 - Polska 2:0 itd.)

W momencie gdy Austria wygra 2:1, a my 2:0 (w analogicznych przypadkach 3:1, 3:0 itd.) to mamy „remis”. Tyle samo punktów, tyle samo bramek strzelonych i straconych oraz 1:1 w bezpośrednim spotkaniu. Zatem o awansie zadecyduje współczynnik UEFA, który daje awans naszej reprezentacji.

Może wydawać się, że warunków do spełnienia jest zbyt wiele, że potrzeba naprawdę cudu, abyśmy awansowali do ćwierćfinału, ale jest to możliwe. Prawdopodobieństwo trafienia „szóstki” w Dużym Lotku wynosi 1:13 983 816, a ktoś w Polsce owe „szóstki” trafia. Wydaje mi się, że zaistnienie warunków wyłuszczonych powyżej jest bardziej prawdopodobne niźli „szóstka” w Dużym Lotku. I tego należy się trzymać!

Reasumując: Polska gol!

5 czerwiec

Euro 2008!

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, to po Mistrzostwach Świata w piłce nożnej i Igrzyskach Olimpijskich, trzecia największa na świecie impreza sportowa. Tegoroczne ME odbywają się na terenie Austrii i Szwajcarii.

Polska reprezentacja zagra po raz pierwszy w piłkarskich mistrzostwach Starego Kontynentu. Już w niedzielę przyjdzie się nam zmierzyć z Niemcami, mecz odbędzie się w Klagenfurcie o godz. 20:45. Napięcie rośnie, wszyscy wyczekują „godziny zero”, ulice się wyludnią, a 90% Polaków zasiądzie przed telewizorami. Mecz naszych Orłów będą oglądały, dzieci, dorośli, kobiety i mężczyźni, wszyscy, także pracownicy firmy Biall-Net.

Z Niemcami bilans meczów mamy nader niekorzystny. Do tej pory rozegraliśmy 15 meczów z czego przegraliśmy 11, a zremisowaliśmy ledwie 4. Nie wygraliśmy z Niemcami ani razu! Zatem…

Zatem w końcu nadszedł ten czas i ten dzień kiedy z Niemcami musimy wygrać. Jak nie teraz to kiedy?

Mamy świetnego trenera, wielkiego Leo Beenhakkera, w którego wiara, przynajmniej części społeczeństwa, jest niezachwiana. Boruc w meczach o najwyższą stawkę gra jakby walczył o własne życie, w obronie Żewłakow z Bąkiem będą stanowili zaporę nie do przejścia, Wasilewski swymi ofensywnymi wejściami będzie wspomagał nasz atak. Na Niemców wyleczy się szybki jak wiatr i świetnie dryblujący Błaszczykowski, nowy powiew wniesie Roger, a Żurawski jest podobno lekki niczym „żuraw”. Nie można zapominać o instynkcie strzeleckim Smolarka, który w meczach reprezentacji trafia o wiele częściej niż w lidze hiszpańskiej. Wszyscy myślą także o lewej nodze Krzynówka, która dała nam remis z Portugalią w eliminacjach.

Jednym słowem musi być dobrze i będzie.

1:0 dla Polski!

Hej Polska, Polska, Polska gola!

(P.S. Z okazji Euro 2008 przygotowaliśmy wiele promocji dla naszych abonentów, jak i dla nowych klientów. Zapraszamy na Biall-Net.)

A tak wygląda jedna z naszych Mistrzowskich ulotek:

Mistrzowska Promocja.

2 czerwiec

Biall-Net na Dzień Dziecka.

Firma Biall-Net to nie tylko światłowody, kable, serwery, setki przesyłanych danych etc., to także zwykli ludzie. Ludzie, dla których dobro dziecka jest największą wartością na świecie. Dlatego postanowiliśmy zrobić coś dla najmłodszych mieszkańców osiedla Chełm i zostaliśmy jednym ze sponsorów festynu z okazji Dnia Dziecka, który odbył się w ostatnią niedzielę na terenie OSIRu przy ulicy Witosa.

Mamy nadzieję, że zabawa była przednia. A rodzice byli szczęśliwi widząc swe rozradowane pociechy.

Jak już mowa o dzieciach, to jeden z pracowników działu Marketingu naszej firmy przypomniał sobie swój ulubiony wiersz z okresu wczesnej młodości. Pozwolimy sobie go tutaj przytoczyć.

Jan Brzechwa “Małpa”

Małpy skaczą niedościgle,

Małpy robią małpie figle,

Niech pan spojrzy na pawiana:

Co za małpa proszę pana!

27 maj

Wyprawa Jarka do Egiptu część I.

Chcąc przybliżyć „zaplecze” naszej firmy przedstawiamy reportaż z wakacji naszego przedstawiciela handlowego Jarka (w pewnych kręgach zwanego „Jarkas”). Jarkas wybrał się do Egiptu nurkować i podziwiać cuda przepięknej rafy koralowej (o rafie koralowej więcej można przeczytać tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa).

Nasz dzielny podróżnik Jarek zakotwiczył się u swego kuzyna – instruktora nurkowania, który zamieszkuje w Sharm el-Sheik (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sharm_el_Sheik).

Startujemy!

Śniadanie na tarasie.

Kolega Jarek konsumuje śniadanie i zaczyna się gotować – nic dziwnego, temperatury wahały się od 28 stopni w nocy do 37 dzień.

Szybki przeskok i jesteśmy już wieczorem. I możemy podziwiać przepiękny zachód słońca.

Czyż to nie piękne?

Kto zgadnie co znajduje się w tej torebce? Nie, to nie jest oranżada, którą kiedyś można było nabyć na ulicy Długiej w Gdańsku, a która sprzedawana była we wszystkich kolorach tęczy.

To jest sok z trzciny cukrowej, który zrobiony został na Jarka oczach.

W torebce podawany jest na wynos. Konsumpcja na miejscu z kubków nie jest raczej bezpieczna. Wynika to z tego, że restaurator Arab nie przykłada się do mycia. Zbiera wszystkie opróżnione kubki zamacza je w wodzie i… I to wszystko trwa tak pewnie od zeszłych wakacji.

Soczek.

Uwaga!

Kolejne zdjęcie może odrzucić turystów, którzy zagubili swego ukochanego czworonoga podczas ostatniej wycieczki do Egiptu. A może to hiena?

Prasowanka.

Wreszcie nadszedł czas nurkowania. Nasz dzielny nurek amator w swych kozackich okularach wyrusza na podbój rafy.

Jedziemy! A raczej płyniemy!

Kuzyn Jarka i Jarek. Inaczej mówiąc: Don Kichot i Sancho Pansa, Pan i Kubuś Fatalista, Skrzetuski i Rzędzian.

Ekipa \

Wreszcie w wodzie.

Wreszcie w wodzie.

Podwodne zdjęcia naszego wspaniałego nurka w następnej notce.

Będzie co podziwiać, oj będzie.

Połowa firmy z zazdrości się gotuje.

A tutaj nasz nurek zamienia się w bosmana. Jarek wyrwał ster swemu arabskiemu przyjacielowi i razem z nim zmierza na upragnioną wieczerzę. Nic dziwnego, wszak woda wyciąga i człek po całym dniu nurkowania może być głodny niczym wilk, albo murena (którą poznamy w następnym odcinku).

Jarek i jego arabski przyjaciel.

27 maj

Od prezesa (z przymrużeniem oka).

Witam wszystkich! Jako, że wielki i żelazny firewall dzieli nas każdego dnia. to cale szczęście, że otaczają nas nasze komunikacyjne druty, na których to wypieszczenie większość z nas poświęciła swoje cenne chwile życia. To nazywa sie pasja. Zadowolenie naszych klientów jest poczuciem spełnienia. Zatem czas, aby powstała nasza sieciowa rodzinka BIALL-NET. Niektórym wystarczy, ze mieszkają w lokalu z parzystym numerem, niektórym zaś, że są z tego samego miasta, żeby poczuć odrobinę wspólnoty. My jesteśmy z tej samej sieci. Czy potrafimy sie tym cieszyć? Czy kogoś zastanawiają te pnące się instalacje w budynkach ? Czy piękne, tworzone z pasją instalacje ziemne kiedyś doczekają sie swoich wielbicieli ? Niestety, prawdopodobnie ci artyści z łopatami w ręku, którzy teraz tworzą nasza codzienność, nigdy nie doczekają się chwały. Ale przecież katedry świętego Piotra nie zbudowali rzeźbiarze. Jakże inne jest wrażenie jak sie patrzy na piramidy egipskie. Tu sie podziwia piękno, tam sie podziwia prace. Tym samym w imieniu naszych współtwórców wzywam do refleksji. Arek ;)

19 maj

Dzień dobry.

Witamy!

Z olbrzymią radością tym oto wpisem powołujemy do życia bloga firmy Biall-Net. Pewnie znajdą się tacy, którzy pokręcą z politowaniem głową i zapytają: po co firmie blog? Odpowiedź jest bardzo prosta. Chcemy wyjść do naszych abonentów (i nie tylko) i pokazać im inne oblicze naszej firmy. Sprawić, że nie będziemy się kojarzyć tylko z bezosobowym logiem, Internetem, telewizją czy telefonem. Chcemy pokazać, coś czego nie widać, usprawnić komunikację i dać coś jeszcze naszym abonentom od siebie. Może ktoś się uśmiechnie czytając tego bloga, może sprawimy mu radość? Kto wie. A im więcej uśmiechu na świecie tym samym świat staję się lepszy.

Mam nadzieję, że blog ten “wypali” i zyska stałych czytelników i komentatorów.

Zatem… 10… 9… etc.

Start!